środa, 21 grudnia 2016

PODKŁAD LANCOME MIRACLE AIR DE TEINT - recenzja


Odwieczny problem chyba każdej dziewczyny to znalezienie odpowiedniego podkładu: aby kolor pasował, wyglądał naturalnie, nie ważył się, nie utleniał, nie uczulał i wytrzymywał cały dzień.

No cóż nie ma co się oszukiwać ideał nie istnieje.

Ale piszę dla Was ten post, aby bardzo rzetelnie wypowiedzieć się na temat podkładu od Lancome Miracle Air De Teint, stosowałam go kilka miesięcy. Może akurat ktoś miał na niego oko i pomogę w wyborze :)


Zacznę od tego, że moja skóra to typ mieszany z przetłuszczającą się strefą T, podatna na wypryski (choć 30stka już na karku to nadal mnie męczą.... )


cena: 179 zł / 39 euro
pojemność: 30ml
ważność po otwarciu: 12 miesięcy
dokładna nazwa: Lancome Miracle Air De Teint
filtry: SPF 15
link do strony producenta: TU


Produkt według producenta:
Innowacyjna bardzo lekka formuła - zgadam się.
Czy jest on o 25 razy lżejszy niż tradycyjne podkłady? może jest lżejszy, ale napewno nie aż tyle razy.


Formuła:
Sam podkład przed użyciem należy wstrząsnąć i może nie jest to nowość, ponieważ sporo produktów tego wymaga, ale muszę przyznać, że po raz pierwszy mam styczność z konsystencją wody! On jest naprawdę bardzo, bardzo rzadki i zdecydowanie nie czuć go na twarzy. Jeśli buteleczka stoi przez noc pionowo to rano czasami widać jak produkt się rozwarstwia i dlatego zawsze należny go wymieszać przed użyciem.



Opakowanie:
Dość innowacyjne.
Szklane jak to przystało na bardziej luksusowe produkty, ale bardzo zaskakujący jest aplikator... uwaga pipeta!!! Niestety w moim odczuciu powoduje to, że w trakcie aplikacji sporo produktu marnuje się przez nabieranie nieco większej ilości. Zwłaszcza na początku jest ciężko wymierzyć ile właściwie produktu wycisnąć. Jedno opakowanie starczyło mi na ponad 4 miesiące i jeśli pamiętacie to jest to znacznie mniej niż podkład Dior o którym już kiedyś pisałam. Dla zaciekawionych zostawię link TU.


Moje Wrażenia:
Rzeczywiście jest to bardzo lekki produkt i nie czuć go na twarzy. Nieco nie praktyczna jest sama aplikacja o czym już wspomniałam. Oczywiście dla osoby wprawionej lub takiej której nie szkoda marnowanego produktu nie koniecznie może być to minus. Na mojej buzi niestety po zaledwie kilku godzinach od nałożenia zaczyna się mocno świecić w strefie T, zwłaszcza na czole... choć sam efekt mega! bardzo delikatne krycie, aksamitne wręcz uczucie przy rozprowadzaniu na twarzy, lekkość na skórze i wszystko na plus, ale nie koniecznie dla mnie. Zużyłam całe opakowanie i będę go serdecznie polecać, ale zdecydowanie osobom o mniejszym problemie ze świeceniem. Po całym dniu noszenia oczywiście ścierał się troszkę na twarzy, zwłaszcza w strefie T, ale jest to zupełnie normalne w lekkim formułach i przy naturalnym kryciu. Kolor nie utleniał się ani na twarzy, ani w buteleczce nawet pod koniec opakowania.

Ilość zużytych opakowań: 
Na razie 1, choć produkt kupiłam razem z siostrą i ona właśnie korzysta z kolejnego opakowania. Jej buzia jest również mieszana, ale nie ma aż takiej skłonności do przetłuszczana, a bardzo naturalny efekt jej odpowiada. Sama być może powrócę jeszcze do niego za jakiś czas, ale na ten moment zakupiłam coś o bardziej matowym wykończeniu.

Podsumowanie:
Serdecznie polecam!!!
Wszystkie plusy i minusy wypisałam powyżej, ale jeśli szukasz bardzo naturalnego efektu i krycia, a nie masz problemu z przetłuszczaniem się skóry to napewno się sprawdzi :)





Jak zawsze jestem ciekawa Waszych opinii :) jak wrażenia? a może już go miałyście i podzielicie się w komentarzach swoim zdaniem?





10 komentarzy:

  1. Cena nieco zaporowa - aczkolwiek wydaje się, że produkt jest jej wart :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, ale jestem zdania iż jeśli inwestować w cokolwiek to krem do twarzy i podkład. Zwraca się (oczywiście nie finansowo ;) )

      Usuń
  2. Ciekawy produkt, nigdy o nim nie słyszałam.


    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam pr przy okazji w drogerii, na pewno bez problemu można dostać też próbkę :)

      Usuń
  3. nigdy nie miałam, ale ja już raczej potrzebuję czegoś bardziej konkretnego. Podkład musi byc raczej dla mnie mocno kryjący

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pewnie nie koniecznie ten, odsyłam do wpisu o podkładzie marki Dior, który dawał troszkę mocniejsze krycie i można było je budować :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. zachęcam :) i koniecznie daj znać jak wrażenia!

      Usuń
  5. To również nie dla mnie. Mam niestety ten sam problem ze świeceniem. Opakowanie piękne, ale ja wolę pompkę. Świetna i rzetelna recenzja. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń